wysiew nasion jesienią

Processed with VSCO with hb2 preset

wysiew nasion jesienią czyli siew ozimy


Siew ozimy wykonuje się od października do końca listopada. Jeżeli zima nie jest mroźna i ziemia nie jest skuta lodem, możemy siać również w grudniu. Dzięki siewowi ozimemu możemy zbierać plony o 2-3 tygodnie wcześniej. Oczywiście możemy siać w gruncie jak i w balkonowych donicach. Wybierając warzywa do siewu ozimego kierujmy się odmianami wytrzymałymi na mróz (opisywanymi na opakowaniach jako odmiana „wczesna”). Musimy pamiętać, że jesienią nasiona trzeba wysiewać nieco gęściej, niż robi się to na wiosnę.

 

Czytaj dalej „wysiew nasion jesienią”

rośliny domowe zimą

B70255B5-178B-4143-84A4-6F3ABAC9A50A.jpg

 

Jak zadbać o rośliny domowe zimą?


Większość roślin doniczkowych pochodzi z gęstych lasów równikowych. To oznacza, że  dla ich dobrego wzrostu, powinniśmy postarać się o podobne warunki w naszych domach. Gdy wysoka temperatura na ogół nie jest problemem, to suche powietrze i brak słońca już tak. Dla naszych roślin to sprzeczne sygnały – rosnąć czy nie rosnąć? W efekcie rośliny zaczynają podupadać na zdrowiu, a co za tym idzie, stają się łatwymi kąskami dla wygłodniałych stworów.

 Po czym to poznać, że nasze rośliny mają dość zimy?

  • wydłużone, cienkie, wyblakłe pędy czy liście
  • deformacja liści i zmienianie przez nie koloru
  • brązowe, suche końcówki liści
  • pleśń, odpadające liście

Czytaj dalej „rośliny domowe zimą”

sadzenie wiosennych cebulek jesienią

sadzenie wiosennych cebulek jesienią


Od końca lutego i do początku kwietnia, zakwita niewiele roślin. Jednak wszelkie zapylacze budzą się w tym czasie z zimowego snu, są po nim głodne i szukają pożywienia. Jeżeli nauczmy je, że nasz ogród jest dla nich stołówką już od pierwszych dni wiosny, na pewno chętniej w nim zamieszkają. A im więcej zapylaczy, tym więcej plonów. Dodatkowo przecież nie ma piękniejszego widoku po długiej zimie, niż wyrastający z ciemnego rogu przebiśnieg, który wydaje się zagadywać — hej kochani, już jestem!

By wiosną nasze oczy cieszyły pola krokusów czy kępy przylaszczek, najlepiej posadzić lub wysiać je jesienią. Niestraszne im zimno i zakwitają z pierwszymi cieplejszymi dniami wiosny. A dokładniej mówiąc, potrzebują tego zimna, szczególnie cebulki, by w ogóle zakwitnąć. Większość z wiosennych kwiatów jest łatwa w uprawie i może rosnąć prawie wszędzie — na rabacie kwiatowej, na jeszcze szarym trawniku, na ogrodowej polance, pod krzewami i drzewami gdzie latem nie sięga słońce czy w doniczkach na balkonie.

Najlepszy termin na ich sadzenie to druga połowa września oraz październik, jednak jeżeli ziemia nie jest zamarznięta, a my zapomnieliśmy to zrobić, cebulki możemy sadzić jeszcze do początku grudnia. Jednak im szybciej to zrobimy, tym lepiej dla roślin, które zdążą się ukorzenić i nawet podkiełkować pod ziemią, by ruszyć z kopyta na wiosnę. Bywa i tak, że ciepła jesień i zbyt płytkie posadzenie cebul powoduje ich szybsze wybijanie. Nie ma co się bać. Jeżeli tak się dzieje, dobrze jest okryć kiełki grubą warstwą ziemi czy ściółki. Ściółka, która utrzymuje wilgoć, zawsze się przyda, ponieważ rośliny cebulowe nie lubią przesychania. Warto pamiętać, że większość z tych kwiatów jest bardzo drobna — dopiero posadzone w grupie (minimum 3-5) dadzą zauważalny efekt. Pamiętaj, że rośliny te bardzo dobrze rozmnażają się poprzez produkowanie nowych cebulek, więc z roku na rok będzie ich tylko więcej. By przedłużać kwitnienie, wybieraj różne odmiany tej samej rośliny, które zakwitają w innym czasie.

Ogólna zasada co do głębokości sadzenia cebul jest taka, że sadzimy je na trzykrotną głębokość wielkości cebuli. Ogólnie rośliny o dużych cebulach sadzi się głęboko, na 10-15 centymetrów w głąb ziemi, mniejsze rośliny na około 5-10 centymetrów. Jednak upewnij się co do indywidualnych wymagań roślin, zazwyczaj są one umieszczone na ich opakowaniu. I pamiętaj! Wkładaj cebulkę szpiczastą częścią – z której wyjdzie pęd – do góry, a półokrągłą, od korzenia, w dół.

Po posadzeniu czeka nas kilka miesięcy oczekiwania. Można jednak przyspieszyć zakwitanie, by ciszyć się kwiatami wcześniej. Posadzone do donic cebulki, przenosimy z dworu do domu lub w cieplejsze, jasne miejsce (np. szklarni, osłonięty taras) w styczniu/lutym i tym samym wywołujemy szybsze kwitnienie. Jest to tak zwane pędzenie cebulek.

Gdy rośliny zakwitną, nie potrzebują specjalnej pielęgnacji, warto je nadal ściółkować i podlewać w suche dni. Po przekwitnięciu nie usuwamy zielonych liści, tylko czekamy, aż same zwiędną. Jeżeli sadzimy rośliny na trawniku, warto wybrać te kwitnące w lutym-marcu, tak by w kwietniu-maju przy pierwszym koszeniu trawnika, ich liście były już zżółkłe — wtedy możemy je kosić. Jeżeli pozwolimy wyschnąć roślinom, bez usuwania zielonych części, ich cebulki zmagazynują dużo siły, by zakwitnąć na następny rok, a do tego wiele z tych roślin rozsieje się samych. Rośliny, które warto wykopywać na lato i znów wsadzać do ziemi jesienią to tulipany, ponieważ pozostawione w ziemi mogą dziczeć, tracić na atrakcyjności czy po prostu zanikać.

Jesienią warto również posadzić w ogrodzie oczar, to drzewo, które zakwita już w styczniu. Nie zapomnij o wcześnie kwitnących magnoliach. Chociaż lilie, piwonie, irysy i czosnki ozdobne kwitną na początku lata, to jesień to właśnie czas by je posadzić. Nie zapomnij również o zwykłym czosnku, który potrzebuje okresu chłodu w gruncie, żeby zawiązał duże główki. Jesienią posadź również chrzan, krzewy i drzewa owocowe.

rośliny cebulowe (czas kwitnienia)

  • przebiśniegi (luty-marzec)
  • śnieżyce wiosenne (luty-marzec)
  • cebulice (marzec-kwiecień)
  • krokusy (marzec-kwiecień)
  • śnieżniki (marzec-kwiecień)
  • szafirki (kwiecień)
  • hiacynty (kwiecień)
  • żonkile (kwiecień-maj)
  • narcyze (kwiecień-maj)
  • śniadki (kwiecień-maj)
  • psizęby (kwiecień-maj)
  • puszkinie (kwiecień-maj)
  • szachownice (maj)
  • tulipany (maj-czerwiec)
  • zawilce/anemony (maj-czerwiec)
  • lilie (czerwiec-sierpień)
  • piwonie (czerwiec)
  • irysy (czerwiec)
  • czosnki ozdobne (czerwiec)
  • zimowity (wrzesień-październik)

rośliny uprawiane z nasion, kłączy lub sadzonek (czas kwitnienia)

  • ciemierniki (styczeń-kwiecień)
  • pierwiosnki (marzec)
  • miodunki (marzec)
  • ziarnopłony (marzec)
  • przylaszczki (marzec-kwiecień)
  • sasanki (marzec-maj)
  • posłonki (kwiecień)
  • ranniki (kwiecień)
  • fiołki (kwiecień)
  • naparstnice (maj)
  • orliki (maj)
  • niezapominajki (maj)
  • bratki (maj)

roślinne barwniki


szafran z papryką oraz aronia z kapustą

 

ROŚLINNE BARWNIKI

nie tylko do jajek


Naturalne barwniki najczęściej są używane do wielkanocnych jajek. W tym wpisie to właśnie na nich się skupię, ale pamiętajmy, że większość tych składników możemy wykorzystać również do barwienia innej żywności (ciasta chlebowego, naleśnikowego, aquafaby czy lemoniad) oraz do barwienia ubrań.

roślinne afrodyzjaki

 

klitoria

 

 

roślinne afrodyzjaki


Od tysięcy lat ludzkość raczy się potrawami, które mają wpłynąć na ich popęd seksualny. Część z tego co spożywają, rzeczywiście działa na pobudzenie organizmu, a część z nich to roślinna magia, działająca na nasz umysł. Najczęściej afrodyzjakami są rośliny, które swoim kształtem przypominają narządy płciowe (żeńskie i męskie) lub mają bardzo charakterystyczny, pobudzający smak (najczęściej przyprawy). Oto lista roślin, które uchodzą za afrodyzjaki i jak je dzielmy:

Czytaj dalej „roślinne afrodyzjaki”

rośliny domowe: awokado

 

Jak wyhodować drzewko awokado z pestki?


Instagramowe awokado podbiło przez ostatnie lata serca ludzi na całym świecie. Ma to swoje plusy, jak i minusy w postaci tego, że pod ich uprawę wycina się lasy tropikalne, co nie służy naszej Planecie, czyli nam. Jeżeli jednak sięgamy po jakikolwiek „produkt”, warto go wykorzystać w całości. Więc zamień „odpad” w nowego, domowego kumpla lub prezent dla bliskiej osoby. Czyli łatwe w uprawie i zupełnie za darmo, drzewko awokado.

Czytaj dalej „rośliny domowe: awokado”

dokarmianie ptaków zimą

78F692E8-8CEB-479D-81AB-CC6226185DA3.JPG

jerzyk – nie spotkacie ich zimą w Polsce, ale patrzcie jaki jest malutki!

DOKARMIANIE PTAKÓW ZIMĄ


Choć wydaje nam się, że ptaki potrzebują naszego wsparcia wczesną zimą, to właśnie koniec zimy i początek wiosny, czyli luty i marzec, to czas, gdy ptaki potrzebują nas najbardziej. Owoce i nasiona, które wisiały na drzewach i krzewach, zostały zjedzone przez zimę. Powoduje to, że ptakom trudno znaleźć pokarm. Jeżeli śnieg trzyma parę dni w okresie grudniowo-styczniowym, możemy sypnąć coś naszym skrzydlatym przyjaciołom w czasie tych mroźnych dni. Pamiętajmy jednak, że dokarmianie ptaków to odpowiedzialne zadanie, a nie bezwiedne sypanie chleba na ziemię. Lepiej poradzą sobie same, niż z naszą niedźwiedzią przysługą.

ochrona roślin

 

ochrona roślin doniczkowych i ogrodowych

oraz jak odeprzeć ataki na rośliny domowymi sposobami


uniwersalny oprysk z czosnku

potrzebujesz: szklankę gorącej wody, 2-3 ząbki czosnku, do wzmocnienia efektu: chilli, cynamon, goździki, imbir

po zaparzeniu można dodać: łyżeczkę alkoholu, octu, soku z cytryny, sody oczyszczonej

Im napar będzie silniej pachnieć, tym lepiej. Owady nie lubią ostrego smaku i zapachu, a dodatkowo eliksir ma działanie bakterio- oraz grzybobójcze. Przed pryskaniem warto zanurzyć w naparze ręcznik papierowy i zmyć nim szkodniki. Zaatakowaną roślinę izolujemy, a następnie pryskamy roztworem, najlepiej parę razy dziennie przez tydzień. Warto wlać trochę naparu do samej ziemi.

Czytaj dalej „ochrona roślin”

Jak nie jeść mięsa? Przewodnik po roślinnym świecie

image1 (2).jpeg

Jak nie jeść mięsa?


Tak, to będzie wpis eko-terrorystyczny, narzucający lobby wegetariańskie i inne dobre rzeczy. A tak na poważnie, obserwując i czytając fora Internetowe, najróżniejsze strony czy podsłuchując rozmowy w komunikacji miejskiej (ups!), widać wielkie poruszenie i ogromne zainteresowanie jedzeniem jednokomórkowych, nie cierpiących roślin, a jednocześnie wyrzuceniem z menu ciał, wcześniej torturowanych i trzymanych w bestialskich warunkach zwierząt. Zacząłem ostro, bo temat wcale nie jest zabawny.

W tym wpisie postaram się pomóc tym, którzy chcą odejść od mięsa lub je ograniczyć. Nie wszyscy wiedzą do końca jak to zmienić, bo znajomi się śmieją, rodzice marudzą, coś tam białko, bo lubią smak mięsa, bo nie potrafią go „uroślinnić”. Przeczytaj moje wskazówki, spróbuj nie jeść mięsa 7 dni i zobacz, jak się czujesz!

„bo lubię mięso”

Najprawdopodobniej chodzi o jego „mięsny” smak, czyli umami oraz teksturę. Ze smakiem jest łatwo sobie poradzić, z teksturą gorzej, ale i temu zaradzimy.

Smak: umami, czyli smak mięsny to w przypadku zwierzęcego ciała smak jego tłuszczu, a reszta to przyprawy! Przecież by przygotować kurczaka lub karkówkę, marynuje się je godzinami w przyprawach. Rzadko kto i komu smakuje mięso sauté – no i nic dziwnego.

Jak uzyskać umami? Tworząc sosy, marynaty, buliony, mieszanki przypraw czy doprawiając (głównie) np. warzywa takimi składnikami jak:

  • sos sojowy
  • glony
  • wszelkie grzyby w każdej formie
  • płatki drożdżowe
  • puder grzybowy, suszone grzyby
  • pomidory i przetwory z nich jak przecier, suszone czy pasty
  • papryka wędzona (w proszku)
  • śliwki wędzone (i inne wędzone rośliny)
  • bakłażan
  • zasadniczo wszystkie fermentowane produkty – warzywa, owoce, grzyby czy nabiał
  • wszelkie orzechy
  • dym wędzarniczy w płynie
  • gotowe mieszanki przypraw do mięsa np. „na grilla” czy „do kurczaka”

Tekstura: tak, ją trudniej „skopiować”, ale da się. Jednak nim będziesz narzekać, że „umyka” Ci jedzenie o takiej i takiej konsystencji, zobacz, ile jedzenia jeszcze nie znasz oraz ile tekstur może mieć np. marchewka – gotowana, smażona, grillowana, surowa, na parze, obierana, pieczona, purée i do tego w zależności od sposobu krojenia, dwoi się to i troi, a to tylko marchewka! Za to mięsko? Mega nuda!

Wybierz teksturę:

  • grzyby – boczniaki, żółciaka siarkowego, czubajki kanie, czy inne większe grzyby, które możesz panierować w jajku, bułce tartej, a wcześniej marynując nawet w najzwyklejszej przyprawie „do kurczaka”
  • teksturowane białko sojowe, nie tak łatwe do dostania w sklepach, ale w Internecie bez problemu
  • wszystkie „mięsiste” warzywa – kalafior a la skrzydełka, marchewka jak parówka czy mielone z fasoli
  • gotowe produkty jak parówki, wędliny, salami i inne roślinne zamienniki mięsa
  • kombinuj! im więcej z nas gotuje roślinnie, tym więcej pomysłów, ja w tym roku robiłem mięsnego arbuza, który był bardzo smaczny, ale muszę jeszcze z nim poeksperymentować.

Co zamiast mięsa?

  • tofu w kostkach, mielone, wędzone
  • seitan
  • tempeh
  • fasola smażona, mielona
  • soja teksturowana
  • gotowe roślinne kiełbaski, wędliny do kupienia w sklepach
  • ciecierzyca
  • kasze
  • soczewica czerwona i zielona

A do tego tłuszcz. Dużo tłuszczu, to dużo smaku – tak jak w mięsie. Możemy dać olej, oliwę czy margarynę, ewentualnie masło.

Generalnie świat wegański i wegetarian rozkwita, a z tym przygotowanie jedzenia à la mięso. Padają pytania „jak się nie je mięsa, to po co ci ten smak”. Jeżeli ktoś rezygnuje z alkoholu, papierosów, kawy czy słodyczy to nie dlatego, że nienawidzi ich smaku (a wręcz przeciwnie), tylko wie, że ma problem z daną używką. Więc dla tych tęskniących za mięsem, istnieje cała masa przepisów na „fake meat” (udawane mięso) jak seleroryba, łosoś z marchewki, nuggetsy z kalafiora, pasztet z soczewicy, kotlety z buraka czy pulpety z fasoli.

A tak, jeszcze kwestia nazewnictwa. Tak, nazywajmy dania kotletem, pulpetem, carpachio, tatarem czy pasztetem z warzyw, bo to sposób przygotowania dania, wizualizujący zainteresowanemu formę podania, a nie słowa przypisane stricte do mięsa. Tutaj bardzo ciekawy artykuł na ten temat.

Niektóre składniki brzmią dziwnie, drogo lub mogą być trudno dostępne. Jednak większość z nich dostaniemy w każdym sieciowym dyskoncie, tylko mogliśmy na nie nie zwracać uwagi. Jednak jeżeli naprawdę ich nie ma, warto kupić je przez Internet. Sos sojowy, papryka czy płatki są bardzo wydajne i kupione raz, wystarczą na długo. Dla przypomnienia: mięso, które postoi robi się toksyczne, śmierdzące, gnije i jest pełne zarazków, a też najtańsze nie jest!

Co z białkiem?

Kocham ten argument! Czemu nie żelazo, wapń tylko białko?! Nie wiem. Choć najczęściej ten argument pada z ust, osób jedzących cały dzień czipsy z ciasteczkami i popijających je kolą, więc może rzeczywiście tego białka im brakuje. Przy zbilansowanej diecie wegetariańskiej (nie wegańskiej) dostarczymy sobie wszystkiego, co potrzeba. Jedząc różnorodnie, pamiętając o jedzeniu wysokobiałkowych roślin strączkowych (fasola, bób, soczewica, soja, groch, ciecierzyca i inne), na luzie dostarczymy sobie tego, co potrzebujemy.

Oczywiście warto chodzić do lekarza na badanie krwi i upewnić się, czy nie mamy żadnych niedoborów. Ale to powinniśmy robić czy jesteśmy weganami czy mięsarianami.

Co do strączkowych – boicie się o gazy? Myślicie, że nasze ciało woli dostawać do strawiania trupa złożonego ze ścięgien i mięśni, który leżał nie wiadomo gdzie, niż rośliny? Absurd! Jednak zmieniając dietę strączkową, faktycznie na początku układ trawienny musi się przyzwyczaić. Jednak we wszystkich gazowych sprawach pomogą zioła – dorzucajcie je do wszystkiego jak leci, a szczególnie mięta, bazylia, cząber, majeranek czy krwawnik.

Polecam osoby, które udowadniają, że na samych roślinach też można zostać dzikiem: Muły i brokuły czyli Szymon Urban, Plant Punch czyli Jakub Sawicki, Adam Kuncicki, doktor Damiana Parola i Ula Somow, dietetycy-trenerzy, którzy specjalizują się w dietach roślinnych.

Ja kontra reszta świata

„Rodzice nie pozwalają, znajomi się śmieją, nie mam w moich kręgach wsparcia i na imprezach, nie mam co jeść.” Witamy w prawdziwym świecie! Tak jest, ale możliwe, że dzięki Tobie tak nie będzie. Miałem podobnie, a nie minęły 4 lata i wszyscy moi przyjaciele, najbliżsi znajomi i rodzice przeszli na wegetarianizm czy ograniczyli spożycie mięsa. Ktoś musi być pierwszy, więc zajawa, że będziesz to Ty! W końcu ktoś musiał to zrobić, a im bardziej się napracujesz i przemęczysz, tym większa satysfakcja z robienia fajnych rzeczy idzie prosto do Twojego serduszka.

Powody, dla których warto jeść mięso

Żartowałem, nie ma takich. Pod nazwą mięso kryje się jakaś część ciała żywej istoty – jej noga, skrzydło, głowa czy wnętrzności. To trochę obrzydliwe, bo składamy się z tego samego. Znajdując się w sytuacji, gdzie nie my przygotowaliśmy jedzenie, skąd wiemy, że jest to zmielona krowa (krowy jemy i to jest ok), a nie pies czy kot (o mój borze, jak można jeść te słodkie zwierzaki!!). To taki pierwszy, główny powód. A teraz pomyślcie, że było to mięso z człowieka, co byście zrobili? Bo na pewno nie poczuli różnicy, gdyby je zmielić i przyprawić, jak inne mięsa.

W każdym sklepie kabanosik, parówki, szybka, skrzydełka, karkówka czy salami. Z nieba to nie spada, a łąki nigdy w życiu nie widziało. Wesołe zwierzęta uśmiechające się z paczek mięsa, maja sprawić żebyśmy myśleli ze to zwierze to wiodło pieknyżywot na łonie natury. A tak nie było! Fermy i inne masowe hodowle zwierząt to zamknięte budynki bez okien, w których zwierzęta stoją jedno przy drugim i nie są w stanie się nawet ruszyć.

Szprycuje się je antybiotykami, bo w takim natłoku innych zwierząt, jednostajnej diety, braku naturalnego światła, ruchu i natężeniu ich własnych odchodów łatwo się czymś zarazić. Do tego dochodzą środki na szybki przyrost masy, by kurczak stał się napakowanym mięśniami tworem w 2 miesiące! Zwierzętom często ucina się pazury, dzioby czy rogi by nie zrobiły sobie krzywdy praktycznie stojąc na sobie.

Jest to istne piekło. Nie przemawia? Wyobraź sobie w tym miejscu nagich ludzi, potraktowanych w ten sposób przez inny, „silniejszy” gatunek. Dalej nie pomaga? To musisz sobie wyhodować serce, bo chyba zastąpiły je antybiotyki ze świni  i sterydy z kurczaka.

PS. Ok, zaszalałem, wiem, że też są osoby, które muszą je czasem jeść, albo po prostu chcą. Jednak potrzebujemy terapii szokowej, żeby zrozumieć pewne rzeczy.

Życie z fasoli

Zacznij nie jeść tydzień. Większość z nas poczuje od razu różnice – więcej energii, lepsze trawienie, brak senności po posiłku, lepsza odporność, wydzielanie przyjemniejszych zapachów (np. potu), ogólnie rzecz biorąc – lekkość i miłość. Często bywa tak, że na początku trudno się najeść. Po pierwsze to dlatego, że nauczyliśmy się opychać, wręcz obżerać. Lekkie uczucie ssania w brzuchu niedługo po obiedzie oznacza, że powinniśmy niedługo znów coś zjeść – to chyba super, nie? Przecież jedzenie to istna przyjemność! Zdrowiej jest jeść parę razy dziennie, niż raz opchać się do nieprzytomności.

Nie musisz całkowicie odstawiać mięsa od razu. Jedni robią tak, a drudzy ograniczają je małymi krokami. Obie drogi są dobre i ważne, a każdy z nas musi to przejść na swój sposób. Jeżeli czujesz, że się poddajesz, przypomnij sobie, dlaczego nie jesz (zdrowie, bo nie chce jeść antybiotyków, cierpienie zwierząt, mięso śmierdzi, szczególnie zimne) oraz zagadaj do kogoś, kto nie je mięsa od dłuższego czasu lub znajdź partnera do czegoś w stylu „wege wyzwanie”. Jeżeli czujesz głód – jedz duuużo strączkowych. Gotową fasolę czy ciecierzycę w puszce znajdziesz w każdym sklepie. Możesz je zjeść surowe w sałatce, smażone, zblendowane na pastę, pieczone z warzywami czy nawet jako słodkie ciasto. Podobnie Będzie z warzywami korzeniowymi czy kaszami, odżywiają, wypełniają brzuch i dają mnóstwo witamin. Za mało mięsnego smaku? Zmieszaj sos sojowy, wędzoną paprykę, przecier pomidorowy i oliwę, wymieszaj z przyszłym fake meatem. Kombinuj, bo każdy ma inny smak.

Gdzie szukać przepisów?

Jadłonomia – wiadomo, vegan Queen

Wegan Nerd – dobra babeczka, dobra szamka

ErVegan – veganlicious

Qmamkasze – Maja Sobczak i jej magia

Minta Eats – pyszne śniadania

Weganon – moje niedawne odkrycie

Hello Morning – miałem kiedyś okazję jeść pyszności prosto z jej ręki, ach!

Little Hungry Lady – prosto i smacznie

Często czerpię inspiracje z mięsa na a la mięso lub po prostu korzystam z roślinnych przepisów od dziewczyn z Burczy mi w brzuchu czy Olii Hercules.

umierające zioła z marketów

Twoja bazylia ze sklepu umarła po kilku dniach?

Nie bój się, to nie Twoja wina. Dlaczego tak jest i jak uratować ją czy inne zioła? Już odpowiadam!

Powód jest prosty – zioła uprawiane na masową skalę, są wysiewane na szybko oddającym składniki mineralne torfie. Do tego w połączeniu ze stałą temperaturą, światłem, i nawożeniem (a wszystko to w szklarni!) sprawia, że rośliny dają obfity plon w bardzo krótkim czasie. 

Jednak zabranie ich ze szklarni, umieszczenie w chłodni, następnie w sklepie, a potem jeszcze na naszej półce, to wielki szok i stres dla tych żywych organizmów. A co najważniejsze, w jednej takiej doniczce zazwyczaj znajduje się tyle roślin, że spokojnie moglibyśmy obsadzić nimi 4-5 znacznie większych doniczek. Roślinom brakuje miejsca, składników mineralnych i warunków do życia, dlatego szybko umierają.
Żeby zapobiec przedwczesnemu umieraniu roślin ze sklepu, po prostu przesadzamy je w nowe miejsce. Obojętnie czy do gruntu, czy do donicy. Wystarczy wyjąć ziółko z oryginalnej doniczki, zdecydowanie rozerwać zbitą bryłę korzeniową i podzielić ją na pojedyncze rośliny czy mniejsze grupy. 

Po przesadzeniu ustawiamy doniczkę w półcienistym miejscu. Inaczej na pełnym słońcu, po przesadzaniu, roślina może się poparzyć lub szybko wysuszyć. Po 1-2 tygodniach sadzonki będą mieć nowe pędy i odrosty. Część ziół jest wieloletnia, więc posadzone raz, będą cieszyć nasze oczy i podniebienie latami.


Pamiętajmy, że lepiej ścinać całe gałązki (co pobudza rośliny do krzewienia się) niż obrywać pojedyncze listki.

Jak przesadzić zioła krok po kroku:
1. Przytrzymujemy osłonkę, łapiemy całą roślinę i wyciągamy. Jeżeli nie chce wyjść, sprawdzamy, czy korzenie nie wystają przez dziurki na dole. Jeżeli tak, śmiało je usuwamy.
2. Rośliny rozrywamy rękoma lub rozcinamy ostrym nożem. Staramy się uzyskać w miarę podobne sadzonki, mogą być takie jak na zdjęciu czy mniejsze. Jeżeli jest to roślina, która rośnie pojedynczo w doniczce (szałwia, rozmaryn) i tak warto ją przesadzić, by dodać nowej ziemi oraz trochę porozrywać jej zbite korzenie, by lepiej rosły.
3. Sadzonki przesadzamy do różnych doniczek lub do jednej, znacznie większej. Używamy zwykłej ziemi „z worka”. Rośliny możemy posadzić również prosto do gruntu.
4. Po przesadzeniu podlewamy i dajemy odpocząć roślinie minimum tydzień.

Czytaj dalej „umierające zioła z marketów”

wiosenne kwiaty cebulkowe

cebulki przygotowane do suszenia

Co zrobić z wiosennymi cebulkami kwiatów?


Koniec zimy i wczesna wiosna to czas, kiedy na sklepowych półkach pokazują się pierwsze, pędzone kwiaty. Zazwyczaj są to rośliny, które wyrastają z mniejszych lub większych cebulek. Gdy pozwolimy im dokończyć cykl – wypuścić liście, zakwitnąć i zaschnąć – będziemy mogli zachować cebulki na później. Są to rośliny wieloletnie, więc sadzimy je jesienią w ogrodzie czy donicy. Jeżeli nie mamy co z nimi zrobić, warto je oddać komuś zajmującego się roślinami, na pewno to doceni.

książka "Roślinne Porady warzywa"

książka „Roślinne Porady warzywa”


„Roślinne Porady warzywa” to nie książka ogrodnicza czy kucharska, a książka o roślinach. W pierwszej części Roślinnych Porad znajdziecie trzy rozdziały – Zbieraj, Smakuj i Korzystaj. Pierwszy opowiada o tym, jak uprawiać warzywa, drugi mówi o ich wykorzystaniu i przetwarzaniu w kuchni, za to trzeci rozdział jest o pozytywnym wpływie roślin na naszą duszę i ciało.

W drugiej części opisałem prawie 50 warzyw według zasady „zbieraj, smakuj, korzystaj”. Pod zdjęciami roślin znajdziecie ich łacińskie nazwy oraz ikonki, które podpowiedzą np. kiedy siejemy szpinak, czy fasola jest łatwa w uprawie i jak dużo wody potrzebuje pomidor.

domowa uprawa roślin

   

Domowa uprawa roślin


Domowa uprawa roślin kojarzy nam się z dużym balkonem czy dżunglą w domu. Jednak możemy to zmienić dzięki zestawowi do uprawy hydroponicznej od IKEA. Pod tą zagadkową nazwą ukrywa się niewielki zestaw do uprawy roślin bez ziemi w korytkach z wodą. Oczywiście istnieją specjalistyczne uprawy hydroponiczne wyposażone w pompy, ale taki zestaw w zupełności nam wystarczy, jeżeli zaczynamy przygodę z ogrodnictwem. Możemy w nim łatwo i szybko wyhodować pełnowartościowe dodatki do posiłków. Mikro-listki, które wyhodujemy, uzupełnią braki witaminowe w naszym organizmie – dodajmy je do koktajlu, kanapki, sałatki czy po prostu na wierzch każdego głównego dania. Spożywając rośliny z własnej uprawy hydroponicznej od IKEA, mamy pewność, że jemy wolne od pestycydów warzywa.
Jednak by to się udało, musimy wiedzieć, że nie każda roślina lubi wodę. Są takie, które od niej stronią i szybko umierają (np. większość ziół), ale istnieje pewna grupa, która wodę ubóstwia. Będą to na pewno warzywa liściowe – szpinak, rukola, roszponka, rukiew wodna, musztardowiec czy sałata. Na tej liście nie powinno również zabraknąć groszku, bobu, jarmużu, brokuła czy kalafiora. Są to rośliny, które szybko kiełkują, są w całości jadalne, a ich nasiona również znajdziecie w sklepach IKEA.
Wysiewane systematycznie co 2-3 tygodnie, zapewnią nam stały zbiór. Wiosną i latem zestaw umieść na parapecie, jesienią i zimą będzie potrzebna lampka do doświetlania roślin. Wyrastające nowe rośliny ścinaj nożyczkami – robiąc tym samym miejsce nowemu pokoleniu. Dla bujniejszego wzrostu do wody możemy dodać naturalny nawóz np. ze skorupek jaj czy ze skórki od banana.

dla pięknego zdrowia – skrzyp

dla pięknego zdrowia – skrzyp


Charakterystyczny dźwięk skrzypienia głównie kojarzy nam się ze starymi drzwiami czy podłogą. Jest jednak pewna roślina, która po potarciu, zaczyna skrzypieć. Zrywana w lipcu jest najgłośniejsza — nabrzmiewa wtedy sokami oraz krzemionką, odpowiedzialną za cały hałas. Oto skrzyp, roślina dla zdrowia i urody.

Roślinne Porady i inne

artykuły o Roślinnych Poradach


Natemat.pl „Czy warto uprawiać nasz ogródek?” | magazyn F5 „Miejskie roślinne porady z Zielnikiem” | Elle Polska „#Eatclean: inspirujące polskie profile na instagramie” pierwsze miejsce | Trójmiasto.pl „Ogródek stoczniowy i warsztaty roślinne”  | Radio Gdańsk „Zrobił zielnik i w pół roku podbił Internet.” | miłe słowa od Make cooking easier | Patyna Vintage „Wybieram vintage” | 100club „30 kont na instagramie, które sprawią, że zaczniesz zdrowo się odżywiać” | Wzmianka w książce  „Slow life” J. Glogazy, jako przykład konsekwencji budowania instagrama |  | informacje o RP w Aktivist Magazine | wzmianka o RP w Label Magazine  | wyłoniony jako czwarty z piętnastu infuencerów według Glamour

Czytaj dalej „Roślinne Porady i inne”

hotele dla owadów

hotele dla owadów


 
Hotele dla owadów  są to głównie proste konstrukcje, umożliwiające zadomowienie się owadów w naszych ogrodach, a także pomagające przetrwanie im zimy. Sterylne ogrody czy parki nie są gościnnymi miejscami dla naszych małych przyjaciół. Większość owadów zapylających zimuje w pustych łodygach roślin, między liśćmi czy w szczelinach drzew i budynków.

Czytaj dalej „hotele dla owadów”

owady to nasi przyjaciele

owady to nasi przyjaciele


Zapylacze to najważniejsze dla nas, ludzi, organizmy. Dzięki nim, mamy co jeść i czym oddychać, dlatego dbanie o nie to nasze zadanie. Ogólnie 90% masy żywej na naszej planecie to owady. Te zwane zapylaczami to pszczoły (miodne oraz samotnice), trzmiele, motyle, osy, muchówki, chrząszcze i wiele innych. Poprzez roznoszenie pyłku między kwiatami, sprawiają że zapylone rośliny wydają na świat owoce, nasiona czy orzechy. Oprócz pszczół znanych nam z uli, można napotkać pszczoły samotnice takie jak murarki, lepiarki czy porobnice.

Czytaj dalej „owady to nasi przyjaciele”

roślinny kalendarz: styczeń

 

STYCZEŃ


 
sezonowe warzywa i owoce w stycznia

burak, cykoria, cebula, kapusta, jarmuż, pietruszka, ziemniaki, jabłko, czosnek, seler, cytrusy (kumkwat, pomarańcza), gruszka, por, marchewka, czarna rzepa, brukselka, brukiew, pasternak, topinambur, skorzonera, salsefia

sezonowe dzikie rośliny stycznia

tarnina, jemioła, jałowiec, śnieguliczka, pąki drzew i krzewów

Czytaj dalej „roślinny kalendarz: styczeń”

bursztyn

 

bursztyn


Bursztyn jest to zastygniętą żywica drzew. Wydobywuje się go w kopalniach lub szuka na brzegu morza, najczęściej po sztormie. W starożytności był uważany za panaceum. Podobno kontakt bursztynu z ciałem zapewniał młody wygląd przez wiele lat. Możemy z niego zrobić nalewkę. Na to trzeba wybrać kamienie surowe – nieoszlifowane. 

Czytaj dalej „bursztyn”

sadzenie batata

Sadzenie batatów do doniczki



Część I
batat to właściwie wilec ziemniaczany, zwany słodkim ziemniakiem. Nie rośnie dziko, ale jest uprawiany w całej strefie międzyzwrotnikowej. Zawiera najwięcej witaminy E ze wszystkich warzyw. Można go gotować, piec, smażyć i wytwarza się z niego mąkę oraz alkohol. W naszym klimacie możemy wyhodować z batatów ozdobną roślinę doniczkową. Na początku wkładamy bulwę do doniczki, tak by do polowy zakrywała ją ziemia. Na to zakładamy butelkę z odciętym dnem, by otrzymać efekt mini szklarni. Podlewamy często, ale dopiero gdy ziemia przeschnie. Po około 3 tygodniach batat puści pędy takie jak na zdjęciu u góry.

Czytaj dalej „sadzenie batata”

skóra od banana

skóra od banana


Skóra od banana to najlepszy pistolet, jaki istnieje. Poza tym skóra od banana jest świetnym źródłem potasu. Przed sadzeniem pomidorów czy innych owocujących roślin, wrzuć 2-3 skórki od banana do dołu, w którym posadzisz roślinę. Zjedzenie jednego banana daje tyle energii co zjedzenie dwóch snickersów. Wewnętrzna skóra banana poleruje srebro oraz „pastuje” skórzane meble i buty. Pocieranie zębów za pomocą białej skórki usuwa z nich nalot, a po przetarciu wszelkie zmiany skórne (trądzik, łuszczyca, ukąszenia). Rozrzucona w ogrodzie wabi motyle. Najlepiej użyć skry z jak najdojrzalszego banana, czyli brązowego.